W poprzednim poście pisałam że zakochałam się w zapiekanym kalafiorze, postanowiłam zrobić z niego pasztet, wyszedł wspaniały. Ma lekki posmak orzechowy, ostra papryka nadaje ostrości a czarnuszka pazura :). Pasztet idealnie się sprawdza na śniadanie, kolację lub obiad.
Składniki:
- 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
- 3 łyżki prażonego słonecznika
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 0,5 łyżki świeżo startego imbiru
Przygotowanie:
Kalafior dokładnie myjemy kroimy w różyczki lub w całości kładziemy na blaszkę. Pędzelkiem smarujemy go olejem i oprószamy przyprawami: słodką i ostrą papryką, curry, pieprzem i solą. Następnie zapiekamy w 180 st przez 15-20 min.
Kaszę jaglaną prażymy na patelni, po czym zalewamy wrzątkiem dodajemy 0,5 łyżeczki soli i gotujemy, aż kasza będzie miękka.
Do lekko przestudzonej kaszy dodajemy zapieczony kalafior i blendujemy na gładką masę.
Przekładamy do miski i dodajemy wyciśnięty czosnek, posiekany koperek, pieprz, sól, paprykę ostrą, słodką, olej ryżowy, mąkę, prażony słonecznik, sezam, imbir, czarnuszkę, pieprz, sól,
i całość dokładnie mieszamy.
Przygotowany pasztet przekładamy do naczynia w którym będziemy go zapiekać. Pieczemy w 200 st przez ok 40 min.